W ciągu ostatniej doby świat technologii obiegła informacja o udanym eksperymencie, który przybliża nas do realizacji wizji Nikoli Tesli. Inżynierowie z firmy Emrod, wspierani przez fundusze Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA), przesłali wiązkę energii elektrycznej na dystansie ponad kilometra, zachowując sprawność, która pozwala myśleć o komercyjnym zastosowaniu tej technologii w energetyce odnawialnej.
Technologia: Mikrofale zamiast miedzi
Eksperyment opiera się na koncepcji „Power Beaming”. Energia elektryczna jest zamieniana na bezpieczną, skoncentrowaną wiązkę mikrofalową, która trafia do tzw. rekteny (anteny prostownikowej). Ta z kolei zamienia fale z powrotem na prąd stały.
Kluczowe dane techniczne z ostatnich 24h:
-
Zasięg i moc:
Udało się przesłać energię wystarczającą do zasilania małego osiedla, eliminując straty, które do tej pory czyniły takie próby nieopłacalnymi. -
Bezpieczeństwo:
System wyposażono w „cyfrową kurtynę” – laserowy system bezpieczeństwa, który w ułamku sekundy wyłącza wiązkę, gdy w jej zasięgu pojawi się ptak, dron lub inny obiekt. -
Warunki atmosferyczne:
Testy potwierdziły, że technologia działa bez zakłóceń podczas gęstej mgły i opadów deszczu, co było największą obawą krytyków.
Dlaczego to zmienia zasady gry?
Obecnie największym kosztem farm wiatrowych na morzu oraz elektrowni słonecznych na pustyniach nie są same panele czy turbiny, lecz budowa i utrzymanie kabli przesyłowych.
-
Trudny teren:
Bezprzewodowy przesył pozwoli dostarczać prąd do odciętych od świata górskich wiosek lub wysp bez konieczności kładzenia kosztownych linii podziemnych czy podmorskich. -
Energia z orbity:
To milowy krok w stronę projektu Solaris (ESA), który zakłada budowę elektrowni słonecznych na orbicie ziemskiej, gdzie słońce świeci 24/7, i przesyłanie tej energii bezpośrednio na Ziemię.
Wyzwania i rzeczywistość
Mimo sukcesu technologia nie zastąpi od razu tradycyjnych sieci przesyłowych w miastach. Obecna sprawność „punkt-punkt” jest wysoka, ale wciąż wymaga ogromnych anten odbiorczych.
Jednak dla sektora przemysłowego i ratunkowego (np. przywracanie zasilania po katastrofach naturalnych w kilka godzin) jest to rozwiązanie rewolucyjne.
Firma ogłosiła, że w ciągu najbliższych miesięcy planuje budowę stałego mostu energetycznego w Nowej Zelandii, który zastąpi linię wysokiego napięcia w trudnym, górzystym terenie.
Jak to działa? Architektura systemu rekteny
Proces rozpoczyna się od konwersji energii elektrycznej na wysokoczęstotliwościową wiązkę mikrofalową za pomocą półprzewodnikowych wzmacniaczy mocy. Wiązka ta jest precyzyjnie kierowana w stronę panelu odbiorczego, zwanego rekteną (rectifying antenna). Składa się ona z matrycy miniaturowych anten dipolowych zintegrowanych z szybkozłącznymi diodami Schottky’ego. Anteny przechwytują fale elektromagnetyczne, a diody natychmiast prostują prąd zmienny o wysokiej częstotliwości na stabilny prąd stały (DC), który po przejściu przez inwerter może zostać wprowadzony bezpośrednio do lokalnej sieci energetycznej.
Źródła:
ESA – European Space Agency (Solaris Project Update)
Emrod Technology Brief 2026
Nature Electronics (preprint)
Reuters Tech News
